Archiwum kategorii ‘Reportaż’

Opublikowane 14 grudzień, 2007 przez Wojtek

Firmowa wigilia AD 2007

Firmowa wigilia jest w Depolu tradycją odkąd sięgam pamięcią, tj. od 2001 roku. Od dwóch lat jednakże wigilia odbywa się nie na hali, wśród tapicerskich stołów, przy barszczyku z wielkich kotłów (choć i to miało swój urok), ale w lokalnym klubie GISO. W tym roku odbyła się dziś, tydzień przed świętami. Nie wiem, czy to mój przyziemny dzisiejszy nastrój, czy wielkość budżetu przeznaczonego przez firmę, czy – jak ktoś zażartował – brak p. Piotra w ekipie, ale tegoroczna wigilia wydała mi się jakaś taka skromna i pusta. Dlatego nie będę się o niej więcej rozpisywał. Jedno było w tym wszystkim pozytywne – klimat do zdjęć i testowania w praktyce mojego nowego nabytku. Mnie osobiście wyniki zadowalają. Większość zdjęć robiłem przy ISO 1000.

Galeria ze zdjęciami z wigilii znajduje się pod adresem: www.dobrucki.art.pl/depolwigilia2007

Tagi:

Opublikowane 12 listopada, 2007 przez Wojtek

Obchody 11 listopada w Dębnie

Wczoraj w naszym mieście odbywały się wojewódzkie uroczystości z okazji święta niepodległości. Były kompanie reprezentacyjne wojska, policji i straży pożarnej. Dębno nawiedził też z tej okazji wojewoda zachodniopomorski oraz liczne grono oficjeli wojskowych. Ponieważ zastępowałem wczoraj kolegę, który „tradycyjnie” fotografuje takie imprezy dla miasta, miałem możliwość pokręcić się trochę i popstrykać.

Trochę przeraziłem się, gdy wysłuchiwałem przemówienia pana wojewody, gdyż brzmiało to jak uczeń wczesnych klas szkolnych odczytujący coś z kartki. Być może była to kwestia nagłośnienia. Ale jeśli nie, to…

Tagi:

Opublikowane 16 wrzesień, 2007 przez Wojtek

Paintball: Żabice 16-09-2007

Po dłuższej przerwie wybrałem się w końcu na postrzelanie painballowe. Imprezka miała miejsce w Forcie Żabice k.Kostrzyna. Atmosfera była fajna, rywalizacja uczciwa, ino – jak to skomentował Gripen z Gorzowa – wiara często okopywał się w dołach i kryjówkach czekając na rozwój wypadków. Grunt, że można było sobie postrzelać bez kłótni i sporów. Poniżej kilka zdjęć zrobionych wtedy, gdy skoszony zabłąkaną kulą musiałem zejść z pola

Analizując dzisiejszą grę doszedłem do wniosku, że paintball nie jest tylko sposobem dużych chłopców na odreagowanie stresu czy zwykłą zabawą. Dla mnie osobiście paintball jest szkołą odwagi, radzenia sobie z poczuciem zagrożeniem (gdy sam jeden za mocno wejdziesz na teren przeciwnika)  i możliwym bólem. I jeszcze coś – szkołą… honoru. Tak jest – trzeba mieć w sobie poczucie honoru by będąc trafionym w pierwszych minutach gry nie wytrzeć się, ale nawet klnąc pod nosem podnieść łapki do góry i zejść z pola. A bywa to momentami okrutnie trudne. Przyznaje bez bicia – raz się dzisiaj wytarłem, ale i trafienie nie było takie jednoznaczne – dostałem po gripie, ale była tylko farba, nie było łupinek, więc…. :) Ale potem już byłem honorowy :). I to jest moje odkrycie dnia.

Tagi:

Opublikowane 8 sierpień, 2007 przez Wojtek

Z Przystanku Woodstock a.d. 2007 kadrów kilka

W tym roku mimo urlopu nie miałem możliwości, by zarejestrować ten ostatni przystanek tak jak bym chciał. Są w życiu ważniejsze sprawy – jak np. własny ślub i różne do niego przygotowania :) Tak więc tylko kilka zdjęć z dwóch krótkich wypadów na pole – (bodajże) czwartek wieczorem i z soboty wczesnego ranka.

Nie wiem, ile kosztował skok, ale na brak chętnych organizatorzy tej atrakcji na pewno narzekać nie mogli. Co chwilę ktoś wędrował do góry, odrywał się od kosza i w mniej lub bardziej artystyczny sposób leciał te kilkanaście metrów w dół. Z lewej jeden z fajnieszych skosów. Zdjęcie z prawe nazwałem „marzyciel na uwięzi”

A tak można było załapać się na darmowe piwko, gdy nie miało się kasy :) Nie zauważyłem, by ktokolwiek odmówił :)

Czego to nie zrobi się, by przyciągnąć klienta – nawet irokeza manekinowi.

Na przystanku można zarobić – trzeba było tylko wcześnie wstać :)

Tagi:

Opublikowane 2 sierpień, 2007 przez Wojtek

Woodstock wystartował (po raz ostatni)

Oczywiście nie oficjalnie – startowy gwizdek pana Romana Polańskiego (kolejarza z Żar) zabrzmi dopiero w piątek o 15:00. Ale w moich codziennych kilometrach pokonywanych do Kostrzyna już od kilku dni mijam się ze stadami ludzi zdążającymi w jednym kierunku – na Woodstock.Zamknięto już drogę biegnącą przez teren przystanku, także niektóre najbliższe woodstockowemu polu sklepy przestawiły się na specjalny tryb sprzedaży – przy drzwiach, bez możliwości wejścia do środka :). Tak trochę to tym woodstockowiczom współczuje – zimno jak w psiarni, mokro i do domu daleko. Gdzie tu spać w namiotach a tym bardziej tarzać się w błotku… brrrr.

Mam informację (którą Jurek Owsiak przekazał pokojowemu patrolowi na odprawie), że to już ostatni przystanek Woodstock. Nie tylko w Kostrzynie, ale ostatni w ogóle. Podejrzewam zatem, że jego finał będzie bajerancki. Stawiam na potężne fajerwerki. Niestety – jak na razie nie mam wejściówki na scenę Woodstocku. Nie gra nikt z zespołów, dla których już fotografowałem, ani takich, z którymi współpracował ktoś z moich znajomych (tak załapałem się na koncert Moskwy w 2005 r.). No nic, może coś się jeszcze uda.

Byłem wczoraj na polu – odwiedzałem znajomych z klubu motocyklowego Boanerges. Jest to ogólnopolski klub motocyklowy zrzeszających ludzi, których poza pasją do dwóch kółek łączy także żywa wiara w Boga. Boanergesi drugi lub trzeci rok z rzędu organizują na Woodstocku otwarty zlot motocyklowy: na ogrodzonym i strzeżonym terenie urządzono parking dla motocykli i pole namiotowe dla ich właścicieli. Na terenie zlotu, w dużym namiocie działa także kawiarenka, gdzie przy kawie i ciastkach można pogadać na każdy temat. Ale będzie jeszcze lepiej – klub obchodzi w tym roku 10-lecie i ma w planach zamówienie tortu na…. 500 osób, którym podzieli się z woodstockowiczami. To będzie się działo :) Na zdjęciu „firmowy” kubek klubu, który można u nich nabyć.

Related Posts with Thumbnails

Tagi: