Jakiś czas temu umówiliśmy się z zaprzyjaźnionym małżeństwem Asią i Karolem na wspólny plener fotograficzny. Asia z Karolem rozpoczynają swoją przygodę z fotografią, mieliśmy więc nadzieję na wymianę: wspólne fotografowanie w zamian za wzajemne pozowanie do zdjęć :) Mieliśmy też nadzieję na piękną, polską jesień. Niestety tej niedzieli pogoda była bardziej w stylu „szarej, burej rzeczywistości”, niż „złotej i pięknej” jesieni. Ale nie pozwoliliśmy się zrazić, zwłaszcza, że do pomocy mieliśmy nasz najnowszy nabytek – radiowy system Pocket Wizard najnowszej generacji, czyli z przenoszeniem pełnego sygnału ETTL. Funkcjonuje to w ten sposób, że nadajnik Mini-TT1 na aparacie przesyła sygnał ETTL do odbiornika Flex-TT5, na którym zamontowa jest lampa błyskowa. W ten sposób aparat ma wrażenie, że lampa zamocowana jest bezpośrednio na nim i automatycznie dobiera parametry błysku do fotografowanej sytuaci. Dzięki temu, że jest to system radiowy, lampę można zamocować np. na statywie z parasolką ustawionym z boku, przez co otrzymujemy miękkie, łagodne oświetlenie.
Tak jak pisałem -pogoda nas nie rozpieszczała, więc gdy tylko przestało padać, i mogliśmy wychylić się ze sprzętem bezpiecznie spod parasola, przystąpiliśmy do działania. Na statywie z parasolką zamocowałem odbiotnik Flex-TT5 z lampą 580EX II w trybie Hs, nadajnik na aparat i do dzieła. Kolorki to w dużej mierze zasługa flesza (tryb WB ustawiony na światło błyskowe), ale też trochę obróbki RAWów w PS. Niestety słońce pożałowało nam swoje światła…


Ps. Nie myślicie, że Asia zdradza talent w modelowaniu ?? :D w końcu przyszła kolej na Karola, którego „osaczyłem” w ruinach kościoła na Starym Kostrzynie. Zrobiło się już szarawo, dlatego wyraźniej widać, że obiekt oświetlony jest fleszem, ale gdy w późniejszych zdjęciach skorygowałem ekspozycję o ok. +2/3 EV, zdjęcia znowu zaczęły wyglądać naturalnie ( wystawiam to zdjęcie, ponieważ wyszło najfajniej jeśli chodzi o modela).

Ponieważ plener był „wymianą” doświadczeń i modeli – nie obyło się bez sytuacji, w której sam musiałem stanąć po tej nietypownej dla mnie stronie aparatu :D. Zdjęcia autorstwa Karola.

Zdjęć zrobiliśmy oczywiście więcej, ale jak to na szkoleniowych plenerach bywa – znaczna większość posiadała jakieś mankamenty. Zresztą – chodzi mi głównie o zademonstrowanie działania nowych PocketWizardów. Ładny bokeh (rozmycie tła) na większości zdjęć to zasługa innego nowego nabytku – obiektywu 70-200 f2.8 :)
Teraz czekam tylko na prawdziwą „polską jesień”, by wypróbować działania Pocket’ów w pełnym słońcu.
Wszelkie uwagi / komentarze jak zwykle mile widziane :)
Ps. Zdjęcia Asi i Karola można obejrzeć na ich blogu: http://blog.huszal.com/?p=114