Bóg mnie trzyma

Dlaczego taki tytuł ?? Bo nie tylko wierzę, ale i doświadczyłem ostatnio, że tak jest. W piątek w nocy, wracając od Agnieszki, zasnąłem za kierownicą. Było po pierwszej w nocy, byłem praktycznie tuż przed Dębnem. Być może to sprawiło, że odprężyłem się trochę za mocno. Nie wiem kiedy zamknęły mi się oczy. Obudził mnie hałas. Moja fiestka w połowie znajdowała się już na poboczu lewej strony drogi przebijając się przez trawę i zarośla. Szybko odbiłem w prawo. Manewr był trochę za gwałtowny i rzuciło mnie mocno na prawo. Wystraszyłem się, że teraz uderzę w prawe pobocze, a tam jest nasyp. Pobujałem się kilka razy od jednej strony drogi do drugiej i w końcu tor jazdy się ustabilizował. Gdy doszedłem do siebie, zacząłem się zastanawiać. A co by było, gdyby…. gdyby na poboczu rosły drzewa lub większe krzaki (rosły, ale wycięto je kilka miesięcy wcześniej na potrzeby strefy przemysłowej). A gdyby stał tam jakiś metalowy znak… (stał kilka metrów dalej). A gdyby ktoś jechał z naprzeciwka…. (auto pojawiło się, gdy udało mi się ustabilizować już tor jazdy). Jedno przysłowie mówi: „człowiek strzela, ale Pan Bóg kule nosi”. Myślę, ze dokładnie tak było w tym przypadku: jeśli już to zdarzenie miało być moim udziałem, to DOBRY Bóg w swojej miłości do mnie postarał się, by stało się to w takim miejscu i czasie, aby mi nic się nie stało, ale by to zdarzenie (jako przestroga) pozostało w mojej pamięci. Od wczoraj śpiewam ciągle w myślach taką piosenkę:

„Pan mnie strzeże, Pan mnie strzeże,
czuwa nade mną Bóg, on jest moim cieniem…

W Księdze Psalmów jest taki psalm (nr 136), który zaczyna się słowami „Wysławiajcie Pana albowiem jest dobry” a potem co drugi wiersz powtarza się „albowiem na wieki trwa łaska jego”. Pomiędzy tym powtórzonym wierszem auto psalmu wymienia różne wydarzenia, za które dziękuje Bogu. Gdy czytałem ten psalm ostatnio omijałem ten powtórzony werset, bo pomyślałem sobie: no bez przesady, ile razy można powtarzać, że łaska Boża na wieki trwa. Teraz wiem, że nigdy za mało. Bóg jest dobry i nie jest jakąś anonimową postacią gdzieś wysoko w chmurach, która z kijem w ręku liczy każde nasze błędy i grzechy, ale Tatusiem (Abba), który stworzył nas z miłości, by nas kochać i obdarzać dobrymi rzeczami. Bóg jest realny i realnie zainteresowany nami. Dziękuje Mu za bardzo liczne ostatnio dowody Jego obecności i ochrony w moim życiu.

Related Posts with Thumbnails

Tags:

1 komentarz to “Bóg mnie trzyma”

  1. Marek Napisał:

    ciesze się, że wszystko dobrze się skończyło – dzięki Panu Bogu.