Ślubny kwartet

Gdy czworo młodych ludzi weszło do naszego domu pomyślałem – wow, po raz pierwszy mi się zdarza, by młodzi na rozmowę z fotografem ze świadkami przychodzili. Szybko okazało się, że to nie młodzi ze świadkami, ale dwie pary, które biorą ślub wspólnie – jedna uroczystość, jedno przyjęcie weselne. To było wyzwanie ! Aby mu w pełni sprostać i nie utracić żadnej cennej dla Młodych chwili, zdecydowałem, że nie porwę się na tę akcję sam i zapewniłem sobie asystę drugiego fotografa – Jacka Owsiana. Część zdjęć zatem jest moja, a część Jacka (niestety nie umiem już dzisiaj wskazać które są czyje).
Pogoda Młodych nie rozpieszczała, ale to był chyba jedyny problem tego dnia. Zapraszam na krótki reportaż z uroczystości zaślubin. Zdjęcia plenerowe obu Par przedstawię w osobnych postach.

Więc najpierw pogoda…

…a potem już tylko płomienne uczucie.

Domem weselnym był kostrzyński klub Kuźnia.

Wnętrze Kuźni była dla nas jako fotografów w pewnym sensie wyzwaniem, ponieważ ze względu na sklepieniową budowę uniemożliwiło zastosowanie oświetlenia, z którym standardowo pracuje na weselach. Nawet użycie systemowej lampy błyskowej nie wchodziło w grę, jeśli oddaliło się nieco poza kwadrat sklepienia, w którym znajdowały się fotografowane osoby. I chyba muszę podziękować Panu Bogu za te trudne okoliczności, ponieważ musiałem szukać nowych możliwości, zdać się na wysoką czułość aparatu (jak by nie było 5DmII :D ) i zastane oświetlenie. Wyszedł z tego niesamowity klimat, który jakikolwiek błysk flesza odesłałby w fotograficzny niebyt:

I na koniec wspólne zdjęcie rodzinne :)

Related Posts with Thumbnails

Tags:

Komentarze są wyłączone.