Kawalerskich szaleństw część druga

Po piątkowych atrakcjach, które zafundowali mi kumple z braćmi pospołu przyszła kolej na atrakcję, którą zorganizowałem ja. Długo dumałem jak zorganizować to spotkanie. Obawiałem się, że moje mieszkanie jest trochę za małe na taką ekipę, a wynajem lokalu wiązał się ze sporymi kosztami. Chciałem zrobić coś extra. Postanowiłem zorganizować imprezę paintballową w forcie w Żabicach. Tu chcę serdecznie podziękować Lubkowi (Lubomirowi) – dzierżawcy terenu, i organizatorowi imprez paintballowych w forcie, za niespotykaną już dzisiaj życzliwość.

Zjechaliśmy na godzinę 13:00 i po skompletowaniu i rozdzieleniu sprzętu, oraz szkoleniu BHP które przeprowadzili moi bracia ruszyliśmy na fort. Było wesoło, zwłaszcza, że 90% załogi bawiło się w ten sposób po raz pierwszy w życiu. Każda przerwa była okazją do wymiany wrażeń na temat przeprowadzanych zagrywek. A było tak:

A potem grill, piwko i dyskusje, dyskusje i dyskusje. Z rozmów „po” i wrażeń wnioskuję, iż wszyscy dobrze się bawili. Myślę, że było ciekawiej, niż w jakiejś knajpie za stołem :)

Z kawalerskimi (jeszcze) pozdrowieniami

Wojtek

Related Posts with Thumbnails

Tags: ,

1 komentarz to “Kawalerskich szaleństw część druga”

  1. Jacek Śwagier Napisał:

    Właśnie udało mi się dzięki przyszłemu szwagrowi być na tej wspaniałej imprezie. Muszę powiedzieć że było super. Czekam na ponowne zaproszenie.