Z Majorki fotek kilka.

Mija właśnie drugi dzień naszego pobytu na Majorce. Ponieważ trochę się zachmurzyło, wróciliśmy z plaży i siedząc na balkonie z widokiem na palemki, przeglądamy z żonką zdjęcia, które w ostatnich dniach zrobiliśmy. Podzieliliśmy je na kilka grup:

Hotel:

Mieszkamy na wschodnim wybrzeżu Majorki w miejscowości Sa Coma, w hotelu Protur Sa Coma Playa, który znajduje się większym „obozie” hoteli Protur. Mamy do dyspozycji 2 baseny odkryte i jeden kryty oraz dostęp do parku sportów z darmowymi rowerami itp. Nasz hotel znajduje się ok. 200 metrów w lini prostej od morza (widać go z plaży). Pokój jest miły, widok z balkonu wprawdzie nie na morze, ale też przyjemny – pod oknami palmy i hotelowy ogród z basenem.

Migawka z Sa Coma:

A to już nasz hotel:

Plaża:

Do plaży mamy – jak pisałem – ok. 200 metrów od ogrodzenia hotelu. Jest to średniej wielkości zatoka z drobnym piaskiem i krystaliczną wodą. Przy jej lewym krańcu zaczyna się kamienne wybrzeże. Kamienie momentami przypominają koralowce.

A to typowa przedstawicielka grupy, którą najczęściej spotykamy na plażach czy w hotelu. Dziadkowie/emeryci – stanowią na moje oko ok. 80% gości w Sa Coma. Szczerze powiem, że miło na nich patrzeć, zwłaszcza, gdy spacerują za ręce. Oczywiście są inni niż typowi polscy dziadkowie-emeryci. Są zadbani, dobrze ubrani – widać po nich, że nie wychowywali się w NRD czy PRL a ich emerytury nie tylko wystarczają im do pierwszego, ale pozwalają też radośnie i aktywnie przeżywać jesień życia.

I na koniec kilka zdjęć, które obrazują majorkowe kontrasty, które można zauważyć, gdy się opuści dopieszczony i zadbany teren hotelowy.

Wbrew pozorom to nie jest stadnina przy hotelu, ale specyficzne gospodarstwo rolne zlokalizowane po drugiej stronie drogi, na wprost hoteli. Za walącym się ogrodzeniem na sporym obszarze pasą się konie i osiołki, a hordy kogutów pokrzykują i biją się ze sobą co chwila. Jak u świętej pamięci Dziadka Wiktora w Dargomyślu, tyle, że tam płot zawsze był solidny a koguty po wiosce samopas nie latały ;).

I tyle. Jutro jeszcze – jeśli będzie pogoda – będziemy okupować plaże tudzież hotelowy basen, a od wtorku planujemy rozpocząć wojaże po wyspie. Na koniec zdjęcie, które zrobiłem dziś wieczór i jest dla mnie bardzo szczególne – moja piękna żonka rozmawia przez GG z siotrą – widok szczególny, bo Aga poznaje dopiero tajniki i uroki internetu ;).

Pozdrawiamy

Aga & Wojtek

Related Posts with Thumbnails

4 komentarze to “Z Majorki fotek kilka.”

  1. Marchewa Napisał:

    Zastanawaim się czy to zdjęcie z zamkiem z pasku robiłeś ze względu na ten zamek czy panią w tle :)

  2. Woyd Napisał:

    Ależ oczywiście, że ze względu na… zamek :) Takich widoków jest na plaży masa – głównie niemki – bez jakiejkolwiek krępacji opalają się topless.

  3. MarcinekP Napisał:

    Nie wiedzieć dlaczego, moją uwagę także zwróciła ta fotografia i też sobie zadałem pytanie takie jak marchewa :):):)

    pozdrawiam serdecznie i wszystkiego najlepszego na nowej drodze zycia

  4. szwagier Napisał:

    My też zastanawialiśmy się o tym zamku ale mając młodą żonkę …… to raczej chodziło o zamek hehe.