Za wszystko dziękujcie…

W Liście do Tesaloniczan Apostoł Paweł umieścił tytułową zachętę do dziękowania Panu Bogu za wszystko. Myślałem o tym w trakcie ostatniej drogi do pracy. 50km w jedną stronę, zima nie zima, śnieg, mgła… 40 tyś. km zrobione w niecałe 2 lata. O jak ja bym chciał znowu pracować w Dębnie, wstawać 7:45 i spacerkiem chodzić do pracy. Ale tak nie jest. Jak to mówią nasi południowi sąsiedzi – to se ne vrati :)

Kiedy nie skupiam się na trudnościach i zdobywam się na to, by rzeczywiście dziękować Panu Bogu za wszystko – za kolejny dzień, za to, że mam pracę do której mogę jechać, że jestem w stanie spełnić się jako facet i utrzymać swoją rodzinę – Pan Bóg otwiera mi oczy i pozwala dostrzegać rzeczy piękne w tej mojej codziennej, znanej już niemal na pamięć drodze.

To zdjęcie dedykuję Towarzyszom tych codziennych 50km porannych i popołudniowych wycieczek. Po kliknięciu otworzy się większy format.

Related Posts with Thumbnails

Komentarze są wyłączone.