A dlaczego by nie wierzyć ??

Usłyszałem ostatnio w radio, że kościół anglikański postanowił przeprosić pośmiertnie  Darwina za krytykę jego teorii ewolucji. Uznano, że nie jest ona do końca tak zła i  że może być powiązana z biblijnym opisem stworzenia świata przez Boga. W podobnym tonie wypowiedział się także kościół katolicki ustami jednego z członków Kongregacji  Doktryny Wiary.

Pamiętam podobną dyskusję na temat przejścia Izraelitów przez Morze Czerwone.  Biblijny przekaz opisuje je jako spektakularne wydarzenie: Bóg sprawił, że wody morza  rozstąpiły się i lud przeszedł po dnie suchą stopą. Oczywiście dzisiejszy świat już sobie to spektakularne zjawisko wytłumaczył – to nie było Morze Czerwone, tylko „morze trzcinowe”, które sięgało do kostek i tak oto udało się Izraelitom przez nie  przejść. Można by prowadzić godzinne dyskusje jak było naprawdę, które i tak prawdopodobnie może nie przekonały by sceptyków. Ale trafiłem ostatnio w Biblii na fragment, który moim zdaniem rzuca na to zagadnienie bardzo jasne światło. Czytając ostatnio księgę Jozuego trafiłem na fragment opisujący wysłanie zwiadowców do Jerycha. Jak wiadomo – zwiadowców przyjęła i ukryła nierządnica (czyli innymi słowy – prostytutka) imieniem Rachab. W księdze Jozuego zanotowano taką oto wypowiedź Rachab do izraeslkich zwiadowców:

Zanim ci mężowie ułożyli się do snu, ona wyszła do nich na dach i rzekła do nich: Wiem, że Pan dał wam tę ziemię, gdyż padł na nas strach przed wami i wszyscy mieszkańcy tej ziemi drżą przed wami. Słyszeliśmy bowiem, że Pan wysuszył przed wami wodę Morza Czerwonego, gdy wychodziliście z Egiptu, i co uczyniliście obu królom amorejskim po tamtej stronie Jordanu, Sychonowi i Ogowi, których obłożyliście klątwą na zagładę. A gdy to usłyszeliśmy, zwątpiło serce nasze i wszystkim zbrakło wobec was odwagi, gdyż Pan, Bóg wasz, jest Bogiem w górze na niebie i w dole na ziemi.

Ks. Jozuego 2, 8-11

Czy na kimkolwiek zrobiło by wrażenie przejście ludzi przez bajorko głębokie po kostki ? Zdecydowanie nie ! Przejście Izraela przez Morze Czerwone musiało być wydarzeniem tak spektakularnym, że wieść o nim rozeszła się po okolicy i narody z przerażeniem rozważały – kim jest ten potężny Bóg, który takie rzeczy czyni dla swojego ludu ??
Zastanawiam się gdzieś w sobie – co sprawia, że tak trudno jest nam przyjąć to, że Bóg nie tylko istnieje ale jest czynny w działaniu, a przez to wszystko to, co mówi o Nim Biblia jest prawdą ?!  Wychowanie ?? Szkolnictwo, które zaprasza religię do szkół a jednocześnie wkłada nam do głów nie potwierdzoną teorię, która wmawia nam małpy za przodków ??

Co by to nie było – skutkuje tym, że przyjmując naukowe teorie na wytłumaczenie biblijnych prawd odzieramy w naszych własnych oczach Boga z mocy, przez co sami jej nie doświadczamy. A postawionym przez Pana Boga warunkiem, „czerwona pigułką”, która otwiera nam świat cudów i Bożej mocy jest jedno słowo: wiara. Dziesiątki razy w Biblii pada warunek: „uwierz, a stanie Ci się…”; „tym, którzy wierzą” albo: „jeżeli w sercu uwierzysz”… W ostatnim rozdziale Ewangelii wg świętego Marka zapisano jedne z ostatnich słów Pana Jezusa:

Kto uwierzy i ochrzczony zostanie, będzie zbawiony, ale kto nie uwierzy, będzie potępiony. A takie znaki będą towarzyszyły tym, którzy uwierzyli: w imieniu moim demony wyganiać będą, nowymi językami mówić będą,  węże brać będą, a choćby coś trującego wypili, nie zaszkodzi im. Na chorych ręce kłaść będą, a ci wyzdrowieją.

Ew. Marka 16, 16-18

Nie musimy wypełnić nie wiadomo jak ciężkich warunków, by znaleść się w Bożych, Ojcowskich ramionach, by doświadczyć od Niego pocieszenia, podniesienia, uzdrowienia . Musimy tylko uwierzyć Bogu i temu, co On w swoim słowie powiedział. A powiedział proste słowa:

Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz. (10) Albowiem sercem wierzy się ku usprawiedliwieniu, a ustami wyznaje się ku zbawieniu. (11) Powiada bowiem Pismo: Każdy, kto w niego wierzy, nie będzie zawstydzony.

List do Rzymian 10,9-11

Ja wierzę, że Biblia jest prawdziwym Słowem Bożym. Nie potrafię do końca zrozumieć wszystkiego, ale w ciągu ostatnich kilkunastu lat, od momentu, gdy zaufałem i uwierzyłem Bogu wiem jedno: wolę wierzyć nie rozumiejąc wszystkiego niż tłumaczyć sobie Boga naukowo i nie doświadczać Jego miłości i mocy w swoim życiu.

Więc: zdecydowanie wierzyć :) Na naukowe poznanie przyjdzie czas potem. Apostoł Paweł napisał w liście do Koryntian: „Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz: Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.” Wierzę, że gdy po odejściu z tego świata stanę przed Bogiem, on da mi zrozumieć i to jak powstał świat i wiele innych rzeczy, które próbuje na siłe wytłumaczyć dzisiejsza nauka :)

Related Posts with Thumbnails

Tags: ,

4 komentarze to “A dlaczego by nie wierzyć ??”

  1. ewik Napisał:

    To prawda, łatwiej nam uwierzyć tłumaczeniom człowieka niż Słowu Boga, sama pamiętam, jak dotknęło mnie Słowo z 1 Listu Jana 5,9 ” Jeśli przyjmujemy świadectwo ludzi – to świadectwo Boże więcej znaczy, ponieważ jest to świadectwo Boże…” uzmysłowiłam sobie, że potrafię uwierzyć człowiekowi a tak trudno przychodzi mi uwierzyć Bogu, uwierzyć Jego Słowu. Ta prawda mnie dotknęła… i myślę, że była też trochę punktem zwrotnym w mojej drodze z Bogiem, ponieważ otwiera mnie coraz bardziej na „świat cudów i Bożej mocy”:)

  2. Cezary Napisał:

    Wiara czyni cuda.Jeśli jest czysta,niesplamiona złością,ani pożądaniem pozwalając przy tym kontrolować umysł, to w porządku.Jeśli jednak w imię Boga krzywdzisz ludzi uważając,że działasz w słusznej sprawie usprawiedliwiając się ,że taka jest jego ( tego Boga ) wola, wtedy oszukujesz sam siebie wierząc,że działasz w dobrej intencji.To może być ogłupiające.Odrobina obiektywnego dystansu nie zaszkodzi.

  3. Karolina Napisał:

    Świadcz o Chrystusie! Bardzo Ci dziękuję za te słowa i pamiętaj, że on i dziś czyni cuda ;)

  4. Krzysztof Ziętarski Napisał:

    Dziwne, ale myślę bardzo podobnie ;)
    Nie wiem, dlaczego w samym kościele ludzie próbują się tłumaczyć i kwestionują choćby stworzenie świata w ciągu 7 dni – Bóg jest Wszechmogący i może robić co mu się żywnie podoba – próby naukowego zdeprecjonowania Jego Mocy uważam za śmieszne :)