Szukając nowych kadrów…
Zainspirowany ostatnimi rozmowami o fotografii niemal siłą wyciągnąłem z domu Agnieszkę i zaprosiłem przyjaciół na wypad za miasto, by w ostatnich ciepłych promieniach słońca szukać… nowego. Nowych miejsc i nowych pomysłów na dobre zdjęcia. Nasza eskapada potrwała trzy godziny i skończyła się o zachodzie słońca nad Odrą. Z uporem maniaka testowałem nasze najnowsze nabytki, tj. system Pocket Wizard miniTT1 i FlexTT5 oraz blendę California Sunbounce.
Ponieważ dzień już mocno chyli się ku końcowi a mnie czeka jutro wczesne wstawanie, więc dzisiaj tylko kilka migiem wybranych zdjęć:
Karol – oświetlenie fleszem z użyciem PW:

Asia – zdjęcie mocno pod słońce, doświetlenie fleszem z użyciem PocketWizardów.

I technika, w kierunku której będę chciał w przyszłym roku rozwijać (a w zasadzie jej marne początki):




I na koniec mały backstage z sesji na łódce autorstwa Karola

16 listopada 2009 o 15:37
No muszę przyznać, że sesja była super. Nauczyliśmy się bardzo dużo (zwłaszcza jeśli chodzi o robienie zdjęć z mocnym oświetleniem – naturalnym i sztucznym). Jednak nie rozumiem dlaczego znowu tak się pospieszyłeś, żeby wrzucić efekty nasze sesji. Polskie przysłowie mówi że gdy się człowiek spieszy tam się diabeł cieszy. Zdjęcie Asi wygląda jakbyś któryś z suwaków (pewnie Vibrance) za mocno ustawił przez co Asi marynarka zrobiła się dwu kolorowa i nienaturalna. Myślałem że to wina mojego monitora, ale na dwóch pozostałych efekt jest ten sam. A szkoda, bo zdjęcia na łódce wyszły Tobie naprawdę świetnie mimo światła słonecznego tak ostrego, że nasz biedny 450D mógł tylko z tęsknotą robić zdjęcia reporterskie z poza kadru. No i jedno zdjęcie w ogóle się nie wczytuje (bodajże asiaikarol2.jpg). No i szkoda, że żadnego zdjęcia Agnieszki nie ma (że o Twoim nie wspomnę). Nic, my w każdym razie też niedługo zamieścimy relacje z pleneru na naszym blogu oraz czekamy na kolejny wypad z Wami. Pozdrawiamy!
22 listopada 2009 o 17:08
[...] Oto jak wyglądał nasz plan zdjęciowy w pierwszym miejscu, do którego zabrali nas Agnieszka z Wojtkiem. Wygląda całkiem profesjonalnie. Jedyny problem polegał na tym, że miejsce naszych zdjęć znajdywało się na drodze, przez którą co jakiś czas przejeżdżał jakiś samochód, co powodowało że trzeba było szybko się ukrywać na poboczu. Następnie zostaliśmy wywiezieni za granicę, do Niemiec. No może nie do końca, ale słup graniczny minęliśmy. Trzeba przyznać, że ten zakątek nad Odrą jest naprawdę piękny, a że zachód słońca się zbliżał, więc nie pozostało nic innego jak tylko robić zdjęcia. Ustawianie kadru pod bardzo mocne światło słoneczne było bardzo trudne i czasochłonne, więc nie ma się co dziwić, że w końcu nasza modelka Asia też miała dosyć. Na poniższych zdjęciach możecie zobaczyć jak Wojtek robi zdjęcia mojej żonie. Ja podziwiam go przede wszystkim za to, że potrafi zrobić bardzo dużo zdjęć swoim 5D Mark II. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że ta lustrzanka z tym obiektywem waży naprawdę dużo. Ja byłem w stanie zrobić najwyżej 4 zdjęcia pod rząd. Jednak Wojtek już sobie wyrobił mięśnie robiąc nim zdjęcia. Jak widać plan zdjęciowy również wygląda ciekawie. I na koniec piękne zdjęcie pięknej pary. Chcielibyśmy oglądać więcej takich Jeśli Wam jeszcze za mało zdjęć z tej sesji to koniecznie odwiedźcie także blog Wojtka – tutaj. [...]