Fiesta po myjni czyli przymiarka do sesji z Subaru

Już jakiś czas temu obiecałem mojemu bratu, że urządzimy sesję foto jego Imprezie. Na tę potrzebę kupiłem nawet dobrej jakości filtr polaryzacyjny. Ale jakoś do tej pory nie było sposobności. Ponieważ miałem dzisiaj trochę wolnego czasu, postanowiłem potrenować tego typu zdjęcia na mojej dopiero co odebranej z myjni Fieście. Na miejsce sesji wybrałem Chwarszczany, ponieważ odkryłem niedawno, że na wzniesienie, która góruje nad wioską, zrobiono nową, szutrową drogę, Tak swoją drogą to po kilkunastu latach spędzonych w Chwarszczanach (dzieciństwo z rodzicami i większość wakacji) dopiero teraz odkryłem, że wioska ta leży w głębokiej dolinie…

O tym, że światło stanowi o sile zdjęcia wiedziałem od dawna, ale dzisiaj mogłem się o tym doświadczalnie przekonać. Niebo nade mną zmieniało się z minuty na minutę, przez co chwilami dawało silnie, burzowe zabarwienie, czasami światło było po prostu mdłe, a czasami ostro świeciło słońce. Zresztą to widać na zdjęciach. Oto moja pierwsza „motoryzacyjna” sesja…


Zdjęć zrobiłem dużo więcej, ale moim zdaniem te prezentują się najlepiej. Inspiracją w tej dziedzinie fotografii są dla mnie zdjęcia kolegi Dawida Konopki, który robi rewelacyjne zdjęcia motoryzacyjne, a obejrzeć je można min. na forum www.foto-moto.pl (nick „kanap4”) oraz na cyberfoto.pl (nick Dawid)

Related Posts with Thumbnails

2 komentarze to “Fiesta po myjni czyli przymiarka do sesji z Subaru”

  1. Lesio Kolesio Napisał:

    fajne fajne, dobrą reklame dla forda robisz. A kiedz ja :(

  2. szwagier Napisał:

    Fiesta ładniejsza niż Subaru. Szkoda że nie zrobiłeś w ruchu kiedy to szuterek wyskakuje spod kół. Pomyśl o tym kiedyś. /oferuję się jako kierowca do tej próby szaleństwa na szutrze/.