Plener w Chwarszczanach – ciąg dalszy
W ostatni marcowy weekend zorganizowaliśmy z towarzyszem Okecajem kolejny plener w chwarszczańskich ruinach. Nowa, obszerniejsza lokalizacja postawiła przed nami wyzwanie w postaci zapanowania nad światłem na dużym obszarze. Ponieważ klimat w lokacji panował nieziemski – korzystaliśmy poza fleszami także z uroków światła zastanego. I na pewno będę chciał zorganizować w tym miejscu jeszcze jedną sesję – z wykorzystaniem światła zastanego wyłącznie. Ale do tego potrzeba duuużo słońca, a pogoda nas dzisiaj niestety nie rozpieszczała. A oto pokrótce wyniki naszego dzisiejszego błyskania:






















