Kategoria tagu: ‘fotografia ślubna’

Opublikowane 6 grudnia, 2010 przez Wojtek

Ewelina i Paweł – plener ślubny w Bielinie

Paweł i Ewelina są z Mieszkowic. Trafili do nas przez ten blog. Ewelinie spodobały się nasze zdjęcia, między innymi z wodnych szeleństw Uli i Tomka i postanowili złożyć w nasze ręce swój ślubny plener. Wesele (które dokumentowali przyjaciele Młodej Pary) odbyło się w Stadninie Koni w Bielinie, dlatego też ten klimatyczny teren wraz z okazałym klasycystycznym dworkiem stał się tłem naszej sesji. Zapraszam na krótką relację.

Plener w Bielinie

Plener w Bielinie

Plener w Bielinie

Plener w Bielinie

Plener w Bielinie

Plener w Bielinie

Plener w Bielinie

Plener w Bielinie

Plener w Bielinie

Plener w Bielinie

Plener w Bielinie

Plener w Bielinie

Plener w Bielinie

Do pełni szczęścia brakowało nam tylko koni – jak by nie było byliśmy na terenie stadniny. Wspólnie z Agnieszką przed plenerem przejrzeliśmy sporo tego typu zdjęć ślubnych (głównie jednej z moich ulubionych amerykańskich fotografek – Shelly Paulson). Niestety – plan pleneru z udziałem koni ze stadniny nie wypalił. Może następnym razem :)

Tagi: , , ,

Opublikowane 27 listopada, 2010 przez Wojtek

Patrycja i Piotr – plener ślubny

Czas na zdjęcia plenerowe drugiej pary z naszego podwójnego ślubu. Patrycja i Piotr sami wskazali niemal połowę nieznanych nam dotąd lokalizacji, w których robiliśmy zdjęcia, przywieźli także z sobą na plener dość nietypowe rekwizyty. Bardzo fajnie nam się współpracowało, co przełożyło się moim zdaniem na ciekawy efekt końcowy. Tu powinienem wyprodukować laborat o tym, czym różni się plener ślubny robiony w niedzielę rano, między weselem a poprawinami od takiego umówionego na spokojnie, w odpowiednim (także pod kątem światła) terminie… Ale mam nadzieję, że zdjęcia to pokażą. Sesje: Patrycja i Piotra oraz Kasi i Roberta robione były popołudniami i trawały ok. 4 godzin. Dzięki temu mogliśmy zmieniać lokalizacje i korzystać z dobrodziejstwa najbardziej dogodnego światła.

I czas na rekwizyty. O mały włos a spóźnilibyśmy się na ten szczególny w fotografii moment – złotą godzinę (a w zasadzie kwadrans), kiedy światło zachodu słońca można plastycznie zgrać z np. światłem błyskowym.

Opinie mile widziane :)

Tagi: , ,

Opublikowane 27 listopada, 2010 przez Wojtek

Kasia i Robert – młodsza połówka kwartetu w plenerze

Kasia i Robert to połowa ślubnego kwartetu, którego uroczystość zaślubin przedstawiłem w krótkim reportażu w poprzednim poście. Na sesje plenerowe umówiliśmy się z każdą Parą osobno – choćby dlatego, że obie Pary miały odmienne wizje swoich zdjęć plenerowych. Zapraszam na plener Kasi i Roberta.

I trochę klasyki (wyprzedzając komentarze stałych bywalców bloga :D )

Tagi: ,

Opublikowane 25 listopada, 2010 przez Wojtek

Ślubny kwartet

Gdy czworo młodych ludzi weszło do naszego domu pomyślałem – wow, po raz pierwszy mi się zdarza, by młodzi na rozmowę z fotografem ze świadkami przychodzili. Szybko okazało się, że to nie młodzi ze świadkami, ale dwie pary, które biorą ślub wspólnie – jedna uroczystość, jedno przyjęcie weselne. To było wyzwanie ! Aby mu w pełni sprostać i nie utracić żadnej cennej dla Młodych chwili, zdecydowałem, że nie porwę się na tę akcję sam i zapewniłem sobie asystę drugiego fotografa – Jacka Owsiana. Część zdjęć zatem jest moja, a część Jacka (niestety nie umiem już dzisiaj wskazać które są czyje).
Pogoda Młodych nie rozpieszczała, ale to był chyba jedyny problem tego dnia. Zapraszam na krótki reportaż z uroczystości zaślubin. Zdjęcia plenerowe obu Par przedstawię w osobnych postach.

Więc najpierw pogoda…

…a potem już tylko płomienne uczucie.

Domem weselnym był kostrzyński klub Kuźnia.

Wnętrze Kuźni była dla nas jako fotografów w pewnym sensie wyzwaniem, ponieważ ze względu na sklepieniową budowę uniemożliwiło zastosowanie oświetlenia, z którym standardowo pracuje na weselach. Nawet użycie systemowej lampy błyskowej nie wchodziło w grę, jeśli oddaliło się nieco poza kwadrat sklepienia, w którym znajdowały się fotografowane osoby. I chyba muszę podziękować Panu Bogu za te trudne okoliczności, ponieważ musiałem szukać nowych możliwości, zdać się na wysoką czułość aparatu (jak by nie było 5DmII :D ) i zastane oświetlenie. Wyszedł z tego niesamowity klimat, który jakikolwiek błysk flesza odesłałby w fotograficzny niebyt:

I na koniec wspólne zdjęcie rodzinne :)

Tagi:

Opublikowane 19 listopada, 2010 przez Wojtek

Ostatki czyli zamknięcie sezonu 2010

Skończyłem pracę nad ostatnim ślubem sezonu A.D. 2010. Hurra. Czekam na spotkanie z Młodą Parą, by wręczyć ich zdjęcia. Potem jeszcze tylko obróbka zaległego pleneru z Jaguarem z 1938 roku i… przerwa zimowa. Do lutego 2011, kiedy to mam pierwszy ślub. Będzie czas na aktualizację bloga. A sporo ciekawego materiału się nazbierało. Przepraszam za zaległości, ale ten rok był dla nas naprawdę intensywny i nie zawsze wystarczało czasu, by wybrać materiał i opublikować na blogu. Ale obiecuje – obfite aktualizacje już niebawem.

Tak więc – symboliczna ostatnia plenerowa klatka sezonu 2010:
Ślub Edyty i Damiana

A na początku grudnia wyjazd do Warszawy na warsztaty z portretu prowadzone przez Katarzynę Widmańską.

Related Posts with Thumbnails

Tagi: ,