Kategoria tagu: ‘off-shoe’

Opublikowane 12 marca, 2009 przez Wojtek

Aga po drugiej stronie lustra

Potrzebowałem zdjęcia w stylu legitymacyjnym. Żeby nie było, że szewc bez butów chodzi – postanowiłem zrobić je we własnym zakresie (zwłaszcza, że miało być tylko wysłane przez internet). Kuchnia, biała ściana i aparat wręczony mojej pięknej Połowie. Wyszła z tego… ponad godzinna sesja :) Okazało się, że Agnieszka złapała „bakcyla” i nie skończyło się na jednym szybkim ujęciu. Gdy już doszliśmy do kompromisu odnośnie tego jak powinienem wyglądać na zdjęciu legitymacyjnym – postanowiłem sprawdzić Agi talent portrecisty: 580EXII wpięta w odbiornik radiowy Powerlux na stole, nadajnik na aparacie, ja w drzwiach kuchni – a oto co z tego wyszło:

Chyba powinienem być zadowolony ?? Jest tylko jedno „ale” – Agnieszka zapowiedziała, że jak jej się spodoba to zabierze mi moją zabawkę :(( Dobrze, że nie sprzedałem jeszcze 40D :)

Tagi: , ,

Opublikowane 28 lutego, 2009 przez Wojtek

Przymiarka do strobowania.

Witam po dłuższej przerwie. Wiem – powiało tu pustką. Niestety – ostatnio nie dzieję się nic na tyle ciekawego, by pisać o tym na blogu. Fotografuje sporo, ale jest to głównie fotografia usługowa. Poza zdjęciami dokumentującymi produkcję najdłuższej sofy świata (z długością 91m trafiła do księgo Guinnessa) są to głównie meble, a więc nic atrakcyjnego dla moich czytelników. Ale idzie wiosna i aż mnie korci, by urządzać plenery w terenie. Zresztą poczyniłem już odpowiednie przygotowania. Od kilkunastu miesięcy śledzę blog belgijskiego fotografa Bert’a Stephani. Bert jest mistrzem w robieniu niesamowitych zdjęć w niesamowicie nieatrakcyjnych lokalizacjach. Do tego jest otwarty i chętnie dzieli się swoją wiedzą na blogu a także poprzez filmy z sesji umieszczane na Youtube.

Bert jest propagatorem strobizmu – w swojej pracy (nawet w terenie) bardzo często wykorzystuje oświetlenie błyskowe. Jego system to najczęściej umieszczone na statywach przenośne lampy aparatowe połączone za pośrednictwem radiowych wyzwalaczy. Strobizm (wyrażenie pochodzi od innego belga – Davida Hobby vel Strobis który szeroko propaguje taki system pracy) zjednuje sobie coraz więcej zwolenników. Zachęcony wynikami innych postanowiłem i jak rozpocząć swoją przygodę ze strobizmiem. 2 lampy już mam, statywów też bez liku, kupiłem więc system radiowych wyzwalaczy Powerlux. Od najpopularniejszyc na świecie PocketWizardów różni go zasięg (do 50m – PW ponad 100m) i cena – system PowerLux jest tańszy od Wizardów o prawie 1500zł.

Dzisiaj rozpocząłem plenerowe błyskanie. Pierwsza sesja miała miejsce dzisiaj w trakcie rodzinnego wypadu na wieś. Niestety – zapomniałem naładować porządnie baterie i gdy udało mi się w końcu zsynchronizować 2 różne lampy (580EX i Sigmę EF-500) w jednej z nich zdechły baterie :( Ale pierwsze koty za płoty.

 

Ciekawy kolor nieba na ostatnich zdjęciach to skutek włączenia balansu bieli dla lampy błyskowej. Mam nadzieję, że już niedługo będę mógł pochwalić się lepszymi ujęciami.

Related Posts with Thumbnails

Tagi: ,