Kategoria tagu: ‘sprzęt foto’

Opublikowane 19 kwietnia, 2009 przez Wojtek

Yes, I bounce :)

To zdanie to w pewnym sensie zawołanie użytkowników blend systemu California Sunbounce, do grona których ostatnio dołączyłem.  Jakiś czas temu autor bloga, którego regularnie śledzę – belgijski fotograf Berth Stephani dostał w prezencie od producentów blendę California Sunbounce i udał się z nią na plażę, by sprawdzić jej przydatność w „bojowych warunkach”. Zdjęcia które zaprezentował potem na swoim blogu (i film na Youtube.com) zrobiły na mnie ogromne wrażenie i dlatego rozpocząłem „przeczesywanie” sieci w poszukiwaniu innych informacji o tym systemie. Serwis Youtube pełen jest fikmów, w których bardziej i mniej doświadczeniu fotografowie prezentują wyniki pracy z blendami systemu California Sunbounce. Efekty wyglądały naprawdę interesująci, dlatego postanowiłem dołożyć blendę CS do swojego wyposażenia (zresztą nie będąc pierwszym, który to w naszej okolicy uczynił). Efekty pierwszego pleneru z blendą i moje uwagi zawarłem w filmiku:

Ktoś może się zapytać – ale o co ten szum – wszak podobne efekty można uzyskać stosując zwykłe blendy fotograficzne dostępne w sprzedaży za dużo mniejsze pieniądze. Na końcu filmu przedstawiłem moim zdaniem 3 najwazniejsze argumenty, które przemawiają na korzyść blend California Sunbounce. Pierwszy to konstrukcja blend CS – w przeciwieństwie do typowych blend na sprężystej taśmie – blendy CS są zamocowane na ramie z aluminiowych rurek wyposażonej w 2 poprzeczne uchwyty, co bardzo ułatwnia operowanie nimi. Posiadam zwykłą blendę i wielokrotnie złościłem się, ponieważ osoby, którą prosiłem o operowanie nią miały – zwłaszcza przy wietrze – duże problemy z trafieniem „w światło”. W trakcie pleneru przedstawionego w filmie blendą przez dłuższy czas operował… nastolatek, który świetnie sobie z nią radził. Druga istotna zaleta blend CS to możliwość zamocowania – za pomocą specjalnego ramienia – lampy błyskowej bezpośrednio na blendzie i operowanie światłem trzymając tylko blendę. W przypadku blend tradycyjnych musielibyśmy zaopatrzyć się jeszcze w statyw, na którym postawili byśmy lampę.

Chciałbym omówić jeszcze kilka zdjęć z sesji (słyszałem opinie, że tekst na filmie za szybko znika – brak praktyki :) )
Najpierw zdjęcie Agnieszki z pierwszej sesji na sarbinowskim forcie: Agnieszka siedzi plecami do słońca, twarzą do wnętrza fortu. Ja wraz z operatorką blendy schowaliśmy się w cieniu. Światło tylko odbite, bez flesza. Takie ustawienie dało piękny kontur wymalowany słońcem i brak cieni na twarzy.

Teraz zdjęcia z właściwego pleneru: Maciek i Aga posadzeni w cieniu, plecami do słońca i doświetlenia blendą:

Co jeszcze wyszło moim zdaniem ciekawie to zdjęcia Maćka na moście – biała parasolka fotograficzna umieszczona nad głową Macka rozproszyła cienie, zaś światło blendy rozjaśniło Maćkowe oblicze. Skąd pomysł na cień z parasolki – oczywiście z filmów instruktażowych firmy California Sunbounce :) Z tym, że oni nie używają parasolek, lecz specjalnie skontrowanych rozpraszaczy zwanych Sun Swater. Ale by z tego wszystkiego skorzystać trzeba by mieć już sztab ludzi :)

Na koniec zdjęcie mojej wspaniałej Teściowej – Mamy Józi – idealny moim zdaniem efekt uzyskany za pomocą blendy:

Kwitnie rzepak – jak dobrze pójdzie w ten weekend znowu wyruszymy w plener :)

Tagi: , , , ,

Opublikowane 11 lipca, 2008 przez Wojtek

Nowości w torbie i nie tylko.

Jak już wcześniej wspominałem – moja radosna twórczość fotograficzna została ujęta w ramy prawne i od 1 maja 2008 r. funkcjonuję jako WD-Studio. Studia w sensie fizycznego lokalu oczywiście nie ma – chwilowo też – głównie ze względu na specyfikę naszego Dębna, takowego nie planuje. Jest studio wyjazdowe, tj. piwnica pełna lamp studyjnych, statywów itp. które w przypadku zleceń pakuje do i uderzam do klienta. Działalność WD-Studia to głównie zdjęcia produktowe/reklamowe: meble, wyroby naszego zagłębia stolarskiego oraz fotografia okolicznościowa: śluby, komunie itp. Katalog podejmowanych zleceń nie jest oczywiście zamknięty :).

Wraz ze zmianami w charakterze działalności przyszły zmiany w ekwipunku. Do mojej „szklarni dołączyły 2 nowe obietywy – osławione eLki:

  • szerokokątny Canon 17-40 f4 L

  • świetny portretowy teleobiektyw 70-200 f4 L

Na koniec autoportrecik strzelony w lustrze krótko po zakupie pierwszej eLki:

Tagi:

Opublikowane 10 grudnia, 2007 przez Wojtek

Zmiana warty / spełnianie marzeń…

Dzisiaj pozbyłem się mojego wspaniałego 300D. Po ponad 2 latach wiernej służby odszedł w dobre (i spragnione dobrego sprzętu) ręce. Ale moja torba fotograficzna nie świeci pustkami ;) Miejsce 300D zajął wymarzony, choć długo wydawało się, że nieosiągalny Canon 40D. Aparat o którym od dawna marzyłem, ale ze względu na koszt – bałem się to marzenie zrealizować. A jednak udało się. Dzięki mojej wspaniałej żonce, która rozumie i wspiera moje fotograficzne zapędy, wziąłem dziś 40D na raty w rtveuroagd.pl Ten sklep jako jedyny w polskim internecie zaoferował prawdziwe raty 0% (z małym niedomówieniem – wymogiem ubezpieczenia lub wykupienia przedłużonej gwarancji, które to podwyższają wartość kredytu. Udało mi się wybrać opcję praktyczniejszą, tj. przedłużenie gwarancji o kolejne 2 lata. Kosztuje to niemal 600zł, ale tylko 20zł miesięcznie, a jest tańsze od ubezpieczenia kredytu, które może wynieść do 24% Brrrr..).

Pomimo wszystko dla osoby która nie ma gotówki na wyłożenie tych czterech tysięcy PLN – ta oferta jest rewelacyjna. Wszystkie inne oferty ratalne oznaczały dołożenie do wartości aparatu niemal 1500zł !! Zdzierstwo. A tak przez najbliższe 30 miesięcy będę płacił spokojnie ok. 160 zł raty, w tym 20zł/miesięcznie za przedłużoną gwarancję. Mam więc 4 lata spokoju. Do tego załapałem się na promocję „Cash back” i otrzymam od firmy Canon zwrot w wysokości 270 zł. Czyż świat nie jest piękny ? :)

Sprzętu jeszcze dobrze nie poznałem – jest o wiele bardziej rozbudowany niż 300D, potrzebuje więc czasu, by go „rozgryźć”, ale do świąt mam zamiar zdążyć. Przydałby się jeszcze szerokokątny obiektyw, ponieważ canonowski „kit” 18-55 oddałem wraz z 300D. Ale ten zakup chyba będzie musiał poczekać. Mój nowy nabytek prezentuje się jak na zdjęciach poniżej. Jest po prostu piękny ;) Dla zaznajomionych z tematem – zdjęcie zrobiłem przy ISO w okolicach 1000-1600.

Tagi:

Opublikowane 29 stycznia, 2007 przez Wojtek

300D nie dycha :(

Mój trabant* zachorował :( Najpierw, w trakcie fotografowania zawodów halowych w siatkówce w dębnowskim gimnazjum padł bolec lusterka od autofocusa, teraz na domiar złego moja lustrzanka nie chce się włączyć – nie daje żadnego znaku życia.. Jest w drodze do kliniki na Żytniej w Warszawie, gdzie mają ją zdiagnozować i przywrócić do zdrowia. Mam tylko nadzieję, że nie potwierdzą się czarne scenariusze i ta naprawa nie będzie kosztowała połowy nowego body, bo mój budżet na ten rok nie przewidział takich wydatków….

Czekam na wieści z serwisu. Oby były dobre.

*z racji plastikowej obudowy tak określa się model 300D

Tagi:

Opublikowane 20 listopada, 2006 przez Wojtek

Polowanie z ruskim tele

Pozyczyłem od znajomego ciekawy sprzęt – analogowy obiektyw lustrzany o ogniskowej 500mm i stałym świetle f/6,3. Po zamontowaniu do 300D (przez adapter EOS-M42) robił niesamowite wrażenie. I muskuły wyrabiał niesamowicie też :D Postanowiłem przećwiczyć go w terenie. Ponieważ przy takiej ogniskowej trzeba by mieć czas co najmniej 1/1000s żeby uniknąć poruszenia obrazu zamontowałem całość do mojego statywu. Sprzęt nosiłem jak dobry RKM- w obu rękach, ale czego się nie robi dla fotografii :D

Oto ów obiektyw w porównaniu do Sigmy 70-300. Wybaczcie kolory, ale robiłem te zdjęcia na szklanej ławie w pokoju z pomarańczowymi ścianami, co wyszło dość wściekle, dlatego zdecydowałem się zredukować nasycenie.

Niestety – słońce nie dopisało tej soboty i całe przedpołudnie ledwo przeciskało się przez chmury, toteż ustawiłem wysoką wartość ISO (800, chwilami 1600), gdyż czasy paskudnie się wydłużyły. Skutek była taki, że w połączeniu z nie za fajnym bokehem tego obiektywu na niektórych zdjęciach powstało niezbyt przyjemnie ziarno. Aby ocenić ten sprzęt obiektywnie spróbuje wybrać się z nim do lasu w następny weekend i pofotografować przy dobrym, słonecznym świetle.

Kilka zdjęć w tej „sesji”

Oczywiście moim głównym obiektem miała być dzika zwierzyna, ale jako niewprawny łowca 2 sarny spłoszyłem dosłownie z kilku metrów przed sobą. Tylko jedna znalazła się blisko mnie:

Dla porównania możliwości tych 500mm zdjęcie zrobione Sigmą – ogniskowa 70mm. Ta sarna z wyższego zdjęcia stoi gdzieś na szczycie tego pola :D

Inne sarny niestety podziwiałem z daleka…

Ale już znalazłem miejsce, do którego następnym razem udam się w pierwszej kolejności.

Related Posts with Thumbnails

Tagi: ,